Para w kuchni

Niezależnie od tego kim jesteśmy, gdzie pracujemy i jakie mamy zainteresowania każdy z nas spędza czas we własnym domu. Jedni prowadzą tak aktywny tryb życia, że zdarza im się to tylko w weekendy, przeciętny pracownik przebywa u siebie kilka godzin dziennie, inni z kolei pracują w domu i są w nim 24 godziny na dobę. Dlaczego więc ignorujemy nasz strój w tak ważnym dla nas miejscu?

Przebieranki

Znasz to, gdy niespodziewanie dzwoni kurier, a Ty w pośpiechu zarzucasz na siebie coś bardziej wyjściowego? Sama należałam kiedyś do ludzi, którzy przebierają się, gdy muszą wyjść po bułki do sklepu i ponownie robią to po powrocie do domu. Przestałam, gdy uzmysłowiłam sobie ile czasu tracę na te przebieranki. Ile ważnych rzeczy można zrobić oszczędzając ten czas! Jednak takie przyzwyczajenia nie wzięły się w nas znikąd.

Inne czasy

Jest duże prawdopodobieństwo, że wyniosłaś z domu nawyk przebierania się w rzeczy „po domu”. I nie ma w tym nic złego, bo nie będziesz gotować obiadu ani bawić się z dzieckiem w garsonce, zapięta na ostatni guzik pod szyją. Jednak, czy to, w co się przebierasz nadaje się do pokazania ludziom? Jesteś w stanie wyjść na zakupy czy spacer tak jak stoisz? Niestety, zwykle na miano stroju domowego zasługują ubrania, które nie nadają się do pokazywania publicznie. Ma to swoje zaczątki w czasach naszych babć, które ze względu na brak dostępności odzieży bardzo mocno rozgraniczały stroje wyjściowe i domowe. Weź jednak pod uwagę fakt, że czasy się zmieniły i Twoje ubrania „po domu” nie muszą nadawać się do pójścia w pole. Mają spełniać inne funkcje – być wygodne, nadawać się do zabawy z dzieckiem, spędzania czasu na zewnątrz, wyjścia po zakupy, na rower czy cokolwiek innego robisz po powrocie z pracy.

Co nosić

Mimo to, często w szafach polaków można znaleźć wytarte, dziurawe lub trwale poplamione ubrania, bo szkoda ich wyrzucić, a w domu przecież nikt nie widzi. Ty widzisz. I to wystarczy, aby zadbać o siebie i założyć coś lepszego. Nie znaczy to, że masz nosić nowe dresy za 500 zł, choć jeśli Cię na to stać, to dlaczego nie. Załóż coś w czym czujesz się dobrze, co pozwoli Ci podejmować aktywności w takiej formie, jak lubisz najbardziej. Coś w czym nie wstydzisz pokazać się na ulicy. A gdy spotkasz dawno niewidzianego znajomego nie postawisz się w niezręcznej sytuacji i nie będziesz czuć potrzeby tłumaczenia się ze swojego wyglądu. Zwykle po takich spotkaniach pojawia się w głowie gonitwa myśli „no tak, pomyśli, że nie dbam o siebie, że mnie nie stać na porządne ubrania” itp.

Kiedy przestaliście się starać

Wiele kobiet ma pretensje do swoich drugich połówek, że kiedyś to tak o siebie dbał, a teraz jak nie wychodzi do ludzi to siedzi nieogolony w brudnym i powyciąganym dresie. A czy Ty dbasz o siebie tak jak kiedyś? Czy jednak odpuszczasz sobie mycie włosów, kiedy nie planujesz wyjścia z domu? Może on myśli o Tobie dokładnie to samo, co Ty o nim? Nie uzależniaj własnego wyglądu od tego, że druga strona przestała się starać. Jedyne na co masz wpływ to Twój własny wygląd. Zacznij od siebie i obserwuj co się stanie. Prawdopodobnie drugiej stronie zrobi się głupio, że ona taka zaniedbana i dopasuje się do Ciebie. A co jeśli Twój partner należy do tych bardziej podejrzliwych i zapyta Cię skąd na nagła zmiana? Gdy spokojnie wytłumaczysz, że chcesz czuć się dobrze ze sobą i, że starasz się dla niego – sukces niemal gwarantowany.

Niezależnie od tego, czy masz partnera, czy nie. Czy jesteście na początku znajomości czy już w długoletnim związku nigdy nie chciałabyś oglądać swojej drugiej połówki w powyciąganym dresie i gwarantuję Ci, że on Ciebie również. Przy najbliższej okazji spróbuj ubrać się „lepiej” dla samej siebie i sprawdź jak zmienia się Twoje postrzeganie siebie oraz samopoczucie, gdy pozwolisz sobie na ładny strój i odczuwanie przyjemności z tym związane. A jeśli boisz się poplamić sosem pomidorowym może to czas, aby zaopatrzyć się w jakiś ciekawy fartuch? 🙂

Izabela Sobańska

Jestem przewodnikiem w poszukiwaniu stylu oraz kompletowaniu garderoby. Pomagam kobietom odkrywać ich ukryte piękno i pozbyć się nadmiaru ubrań. Pracuję nad dopasowaniem stroju do stylu życia i wewnętrznych potrzeb. Uczę jak podkreślać swoje atuty a ukrywać niedoskonałości. Pozwala to kobietom świadomie wyrażać swój charakter i zwiększa ich pewność siebie. Robię to, ponieważ wierzę, że każda z nas zasługuje na to, aby czuć się wyjątkowo każdego dnia.